Jesteśmy we Florencji, idziemy w górę i w górę uparcie poszukując odpowiedniego miejsca obserwacji. Wreszcie dochodzimy do placu Michel Angelo i odwracamy się w kierunku panoramy miasta... Widok jest niesamowity! Zapierający dech w piersiach! Mosty, kamieniczki, rzeka i górująca nad wszystkim jak potężny żółw wypoczywający na piasku kopuła kościoła Santa Maria del Fiore. Jak taki kolos mógł powstać? Przez wiele lat wyczyn tego świetnego architekta osnuty był tajemnicą, jednakże teraz już wszystko wiadomo, więc uchylam rąbka tajemnicy :)
Santa Maria del Fiore we Florencji |
Florentczycy
chcieli się popisać wielką kopułą nad kościołem Santa Maria del Fiore, ale
mieli problem bo nie mieli odpowiednio dużych drzew żeby zbudować rusztowanie
(poprawnie politycznie taka konstrukcja nazywa się krążyna). Mieli śmieszne
pomysły na obejście tego problemu, na przykład chcieli podobno nasypać ziemię
do kościoła, tak żeby budować kopułę z tego podwyższenia. Tylko że pojawia się
kolejny problem! Kopuła by ewentualnie stanęła ale w środku byłoby pełno ziemi,
a tego przecież nie chcemy! Wymyślili żeby wymieszać ziemię z monetami –
biedacy przyjdą szukać pieniędzy to przy okazji wygrzebią całą ziemię. Zrobiono
konkurs na projekt kopuły i wygrali go wrogowie Brunelleschi i Ghiberti J.
Ale Ghiberti architektem nie był i Brunelleschi udawał chorobę żeby pokazać
niekompetencje wspólnika, w wyniku czego Ghiberti zajął się kolejnymi drzwiami
do baptysterium, a na Brunelleschiego spłynęła sława po wybudowaniu kopuły.
Santa Maria del Fiore |
Innym
problemem związanym z kopułą było to, że był już tam bęben i on nie miał
przypór, więc konstrukcja musiała być bardzo lekka. Należało zastosować kopułę
o przekroju ostrołukowym, wspartą na żebrach i z możliwie jak najlżejszym
wypełnieniem między nimi.
Konstrukcja kopuły |
Cała
konstrukcja opiera się na ośmiobocznym bębnie, z którego narożników
wyprowadzono osiem żeber i z boków między nimi po 2 = 16 żeber łącznie. Żebra
te łączą poziome łuki. Kopuła ma dwie powłoki, aby chronić przed wilgocią i
zmniejszyć jej ciężar. Filippo w wyższych partiach zastosował lżejszą cegłę, a
także stworzył wiele maszyn ułatwiających pracę. Aby ominąć problem braku
krążyny budowano pasami – każda pozioma warstwa dźwigała swój własny ciężar.
Zastosowanie wątku jodełkowego podpatrzył Brunelleschi u rzymian (to jest po
prostu opus spicatum). Na wierzchołku kopuły powstał pierścień z otworem i żeby
wszystko się nie rozpadło trzeba było zrobić jakiś ciężki korek à
latarnię. I ją też zaprojektował Brunelleschi, ale był już stary i pracami
kierował Michelozzo.
Źródła
- Peter Murray, Architektura włoskiego renesansu, tł. Ryszard Depta, 1999 b. m.
- Adam Bochnak, Historia Sztuki Nowożytnej, t. 1, 1985 Kraków
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz